Wśród akcesoriów dla rowerzystów najwięcej emocji wzbudzają kaski. Mają one tylu zwolenników, ilu przeciwników. Zwolennicy podkreślają, że kask zwiększa bezpieczeństwo rowerzysty. Przeciwnicy twierdzą, że jest zupełnie odwrotnie. Jakiekolwiek wątpliwości rozmywają się w sytuacji, gdy dojdzie do wypadku. Okazuje się, że dobrze dobrany kask MTB jest skuteczną ochroną głowy przed urazem. Jak wybrać najlepszy?

Używanych się nie kupujeundefined

Podstawową zasadą jest to, że używany kask MTB pochodzący z niewiadomego źródła od razu powinien znaleźć się poza jakimkolwiek zainteresowanie. Chyba, że jest to wyjątkowy model mający wartość kolekcjonerską i będzie służył jedynie w charakterze dekoracji.
Trzeba pamiętać o tym, że kaski MTB, które brały udział w wypadku i sprawdziły się w swojej roli, automatycznie skreślone są z listy ochraniaczy. Nawet, jeśli po wypadku nie ma na nich żadnego śladu. Taki kask przyjął na siebie duża siłę uderzenia, ma niewidoczne gołym okiem mikro urazy i drugi raz nie zadziała.

Rozmiar ma podstawowe znaczenie

Nie zadziała również kask MTB (https://www.dobrerowery.pl/mtb-marathon), który nie zostanie odpowiednio dopasowany rozmiarem do głowy rowerzysty. Dodatkowo nie będzie on sprzyjał komfortowi jazdy. Zbyt ciasny będzie uwierał, a za duży spadał z głowy. W obu przypadkach nie ma mowy o prawidłowym położeniu kasku.
Niewielki różnice można wyregulować specjalnym pokrętłem i paskami. Warto zwrócić uwagę na obsługę tych elementów. Ważne, by była ona łatwa i możliwa bez zsiadania z roweru. Zwłaszcza, gdy każda sekunda w pokonaniu trasy ma znaczenie.